Skip to main content
21 października 2021 / Porady psychologa

Wpływ zabawy na rozwój dziecka

Aleksandra Belta-Iwacz Psycholog dziecięcy, Mamologia

Zabawa jest naturalnym językiem dziecka. I choć dorosłym kojarzy się najczęściej z beztroskim i pełnym przyjemności czasem, to w rzeczywistości jest także najlepszym sposobem na naukę. Powodem jest intensywna praca dziecięcego mózgu podczas tych aktywności.

Dzieci są żądne wiedzy, ciekawe świata i nowych doświadczeń. Kiedy tylko stworzymy im odpowiednie warunki, będą chłonąć nowe informacje i opanowywać kolejne umiejętności. Dziecko, by móc się uczyć potrzebuje przede wszystkim czuć się bezpiecznie. Dlatego niezwykle ważne jest poczucie swobody i bycia nieocenianym, a także przestrzeń do podejmowania prób. Właśnie to wszystko daje dzieciom zabawa! Dodatkowo, znacznie łatwiej jest maluchom chłonąć wiedzę, kiedy mogą ją czerpać wieloma zmysłami. Nie tylko słuchać nowych informacji, ale też od razu móc działać. Ruszać się, dotykać, sprawdzać, badać, czyli dokładnie to co znajdziemy w zabawie. Aktywność mózgu zwiększa się kiedy mamy do czynienia z nowym i ciekawym doświadczeniem.

W czasie zabawy swobodnej, czyli samodzielnego poszukiwania zajęcia, dziecko po raz pierwszy uczy się organizacji własnego czasu. Wtedy także najłatwiej maluchowi wydłużać czas trwania zabawy, a więc koncentracji na danej czynności. W każdej zabawie dziecko poszukuje tego, co go interesuje – w ten sposób może odkryć pasję na bardzo wczesnym etapie. W końcu w wielu scenariuszach zabawy występują różne role, np. charakterystyka zawodu lekarza czy kucharza. Maluch rozwija swoją wyobraźnie podając magiczną kawę czy nieistniejący w rzeczywistości zastrzyk. Uczy się nie tylko działać według pewnego schematu, ale także odróżniania rzeczy realnych od nierealnych.

Ponadto, podczas tego procesu dziecko rozwija umiejętności komunikacyjne. Wcielając się w różne role, uświadamia sobie jak odmienne mogą być perspektywy różnych osób. To właśnie dzięki temu łatwiej mu rozumieć żarty czy ironie na późniejszym etapie rozwoju. Można śmiało stwierdzić, że przybliża mu to świat ludzi dorosłych w bezpieczny sposób.

Zabawa to także pierwsze doświadczanie porażek i sukcesów oraz nauka cierpliwości. Trzeba odnaleźć się w sytuacji, w której wieża z klocków nagle rozpada się niczym domek z kart, a autko nie dojeżdża do mety na torze wyścigowym. W ten niewinny sposób maluchy przygotowują się do konfrontacji z większymi wyzwaniami. Dowiadują się, że każda porażka jest okazją do kolejnej próby, a także uczą się prosić o pomoc i współpracować z innymi.

Podobnie jest w przypadku umiejętności manualnych. O sprawność palców i dłoni, konieczną do pisania, możemy zadbać proponując zabawy masami plastycznymi, jazdę ulubionym autkiem po śladzie czy pisanie palcem po mące. Umiejętność liczenia znacznie łatwiej opanować podczas zabawy w sklep, a czytanie podczas analizy instrukcji składania klocków. Na spacerze też można się uczyć, np. poprzez układanie liter z patyków czy liczenie kasztanów.

Kolejny aspekt zabawy to rozwój emocjonalny dziecka. Poza wspomnianym już oswajaniem się z nowymi czy trudnymi sytuacjami, emocje malucha mogą być regulowane poprzez ruch. Biegając czy skacząc uwalnia się kumulujące napięcie.

Zabawa pozwala dzieciom eksplorować świat, poznawać go i odnajdywać w nim swoje własne miejsce. To właśnie dzięki niej najłatwiej dziecku radzić sobie z emocjami. Istotne jest, aby pozwolić na beztroskie, dziecięce aktywności, a najlepiej się do nich przyłączyć:)

Aleksandra Belta-Iwacz Psycholog dziecięcy, Mamologia

Psycholożka, terapeutka pedagogiczna, praktyk metody Kids Skills, a także mama trzylatka. Na co dzień wspiera dzieci i ich rodziców, wierząc w ich kompetencję. Prowadzi konsultacje, zajęcia WWR, a także działania psychoedukacje, przekładając psychologiczne teorie na codzienne życie rodziców.