Skip to main content
17 grudnia 2021 / Porady psychologa

Obowiązki domowe z dzieckiem

Aleksandra Belta-Iwacz Psycholog dziecięcy, Mamologia

Przedświąteczny czas to okres pełen magii i radości, ale również wielu obowiązków i przygotowań. To dni, w których próbujemy zadbać o wiele rzeczy, zrealizować całą listę zadań, a jednocześnie pokazać dzieciom wyjątkowość oczekiwania na święta. Jak pogodzić przedświąteczną gorączkę i czas z dzieckiem?

Nadmiarowi obowiązków często towarzyszy poczucie, że bez dzieci byłoby nam łatwiej. Zrealizowalibyśmy swoje plany dużo szybciej i lepiej. Dzieci w tym czasie nie raz słyszą „zaraz”, „później”, „zaczekaj”. Tymczasem świąteczne przygotowania to w rzeczywistości doskonała okazja do zaszczepienia w maluchach chęci i umiejętności dbania o dom. Zaangażujmy całą rodzinę do procesu przygotowań świątecznych. Być może nie wszystkie zadania będą wykonane idealnie, ale dzięki temu spędzimy wspólnie czas, a dzieci poczują się ważne, potrzebne i nauczą się wielu rzeczy. Dlatego pierwszym punktem na naszej liście świątecznych obowiązków powinno być porzucenie perfekcjonizmu i wygórowanych oczekiwań. Zastanówmy się, jakie są nasze cele i jakie rzeczy uznajemy za priorytetowe. Jakie wartości chcemy pokazać dzieciom? To, czego potrzebują maluchy to pełen radości czas, spędzony z najbliższymi, a nie idealnie czysty dom i dwanaście potraw.

Na słowa „obowiązek”, czy „musisz” dzieci często reagują niechęcią. Dzieje się tak, ponieważ odbierają to jako przymus, co automatycznie wydaje im się nieatrakcyjne i kojarzy z nudą. Mam jednak dwa spostrzeżenia. Młodsze dzieci zazwyczaj chętnie angażują się w dorosłe czynności – np. takie, które rodzice wykonują codziennie, a nie dotyczą dzieci. Warto przyjmować pomoc maluchów – nawet taką, która nie raz sprawia więcej kłopotu niż realnego wsparcia. Istotne, by nie zniechęcić małego pomocnika. Starszaki natomiast lubią zadania, które dają szybki, niemal natychmiastowy efekt. Może to być na przykład dekorowanie domu czy ubieranie choinki. Dobrze sprawdzą się też wszelkie prace kuchenne. Przesypywanie składników, mieszanie, wałkowanie – to wszystko to nie tylko pomoc, ale też doskonała szansa na wspieranie rozwoju i umiejętności dzieci.

Jeśli mamy zadania, które rzeczywiście chcemy zrealizować samodzielnie i potrzebujemy chwili bez małego pomocnika, warto o tym porozmawiać. Powiedzieć o naszych planach, a wcześniej spędzić czas z dzieckiem na jego zasadach, tak by mogło nieco nasycić się naszą obecnością. Jeśli mamy taką możliwość, warto by ten czas dziecko mogło spędzać z drugim dorosłym. Na czas naszej pracy dziecko może też otrzymać od nas specjalne, bardzo ważne zadanie. Obowiązki powinniśmy dobrać do umiejętności dziecka.

Już 2-3 latek poradzi sobie z:
– wkładaniem rzeczy do pudełek
– sortowaniem przedmiotów

4-5 latek może pomóc w:
– wycieraniu kurzów
– nakrywaniu do stołu
– rozpakowywaniu zakupów

6-8 latek wesprze nas w:
– odkurzaniu
– układaniu ubrań

Powyższa lista to jedynie przykłady i sugestie. Warto proponować, pozwalać próbować, a przede wszystkim obserwować na co dziecko ma ochotę. Zwykłe czynności warto przedstawiać jako zabawę. Z powodzeniem możemy wykonywać je w rytm piosenki czy śpiewając. Chowanie przedmiotów może być tak naprawdę grą w rzucanie do celu, a odkurzanie sterowaniem potworem-zjadaczem śmieci.

Realizację obowiązków warto zakończyć wspólnym świętowaniem. Możemy w tym celu urządzić domowe kino, zorganizować bitwę na śnieżki lub pójść na spacer i wypatrywać najpiękniejszych świątecznych dekoracji. Zadbajmy, by ten czas był przede wszystkim czasem pełnym uśmiechu.

Aleksandra Belta-Iwacz Psycholog dziecięcy, Mamologia

Psycholożka, terapeutka pedagogiczna, praktyk metody Kids Skills, a także mama trzylatka. Na co dzień wspiera dzieci i ich rodziców, wierząc w ich kompetencję. Prowadzi konsultacje, zajęcia WWR, a także działania psychoedukacje, przekładając psychologiczne teorie na codzienne życie rodziców.