Skip to main content
10 maja 2021 / Porady rodziców

Jak i kiedy zacząć naukę angielskiego swojego dziecka?

Iga Białaszczyk Filolożka, Mama trójki chłopców

Nauka angielskiego to ogromny prezent, który możesz dać swojemu maluchowi. Niezależnie od tego, czy w przyszłości będzie chciał śpiewać w operze czy hodować kozy, znajomość języka otworzy mu drzwi na świat. Dzieci chłoną język jak gąbka i warto to wykorzystać, bo szansę na bezbolesne wprowadzenie angielskiego masz tylko raz.

Jak zacząć naukę angielskiego?
Dla zdecydowanej większości z nas mówienie w języku obcym jest stresujące. Jednak dla dziecka nauka języka obcego jest taką samą nauką jak chodzenie czy mówienie w ogóle – dzieje się mimochodem. Dlatego warto zacząć wprowadzanie drugiego języka jak najwcześniej i na początku przygody z nauką bobasa skupić się na… sobie. Im szybciej zaczniesz mówić do dziecka w języku obcym – dosłownie w pierwszych godzinach jego życia – tym więcej czasu na oswojenie się z tym, jak Ty brzmisz po angielsku. Zwłaszcza, jeśli Cię to stresuje. Krótkie, ale bardzo częste przełączanie się na angielski pomoże Ci ten stres zminimalizować. Twoim celem powinno być codzienne używanie języka, które jest równie naturalne jak mycie zębów. Nie znam innego sposobu na opanowanie stresu niż ciągła ekspozycja językowa, czyli po prostu nieustanny kontakt z językiem. Bardzo ważne jest, żeby jak najwięcej mówić, mimo popełnianych błędów i akcentu. Twoim celem nie powinna być bezbłędna wypowiedź, tylko swoboda w używaniu języka obcego. Wielu rodziców jest przekonanych, że do wprowadzenia angielskiego niezbędny jest wykwalifikowany nauczyciel. Nic bardziej mylnego! Możesz być świetnym nauczycielem angielskiego dla swojego dziecka. Nawet wtedy, kiedy Twoja znajomość angielskiego nie jest idealna. Dlaczego?

Po pierwsze, najlepiej znasz swoje dziecko.
Wiesz, co lubi, czego nie, co je denerwuje, co zachwyca, potrafisz na nie wpłynąć. Jesteś w stanie szybko odpowiadać na jego zainteresowania.

Po drugie, spędzasz z własnym dzieckiem więcej czasu niż nauczyciel na lekcji, masz więc sporo okazji do nauki. Z mojej perspektywy – perspektywy nauczyciela – jeżeli lekcja zaczyna się, a akurat dziecko nie jest w najlepszej formie, nie jestem w stanie z nim pracować. Ty, jako rodzic, możesz przeczekać burzę i spróbować np. za godzinę.

Po trzecie: wszystko jest pod Twoją kontrolą.
Dziecko nie jest partnerem w rozmowie – w tym sensie, że wie dużo mniej od Ciebie. Możesz więc bardzo mocno kontrolować sytuacje, w których używasz języka i, co równie ważne, możesz się do nich przygotować. Zacznij od gotowych materiałów typu książeczki czy piosenki, a codzienną komunikację wprowadź później, kiedy czujesz się na siłach. Bardzo istotne jest też to, że dziecko Cię nie wyśmieje, nie skrytykuje i nie podważy Twoich kompetencji; z reguły będzie zachwycone tym, że możecie razem przeczytać nową, świetną książeczkę.

Przy umiejętnym doborze materiałów i rozsądnym włączaniu angielskiego w codzienne sytuacje jesteś w stanie nauczyć dziecko angielskiego oraz poprawić swój poziom językowy. To sytuacja z gatunku win-win.

Jak uczyć własne dziecko? Moje przetestowane sposoby:
Jeżeli do tej pory nigdy tego nie robiłaś, zacznij od małych kroczków. Dobrze jest oglądać bajki tylko po angielsku. Czterolatek może się zbuntować, ale 2-latek jeszcze nie 🙂 Twoje dziecko nie ogląda bajek? Kup CD/mp3 z angielskimi piosenkami do samochodu. Zainwestuj w książeczkę do czytania po angielsku. Zaproponuj prostą zabawę w nazywanie kolorów w pokoju. Ponazywajcie ciuchy, które dziecko ma na sobie. Popatrzcie za okno, powiedzcie, jaka jest pogoda. Sposób, który wybierzesz, jest drugorzędny, najważniejsza jest codzienna ekspozycja na język.

Ile czasu musisz poświęcić na mówienie do dziecka po angielsku?
Barbara Zurer Pearson, która prowadziła badania nad hiszpańskojęzyczną społecznością emigrantów kubańskich w Miami (USA), twierdzi, że dzieci, które miały kontakt z językiem obcym przez mniej niż 20 proc. czasu dziennie, rozumiały, co mówią do nich dorośli, były w stanie udzielać standardowych odpowiedzi, ale nie potrafiły same tworzyć oryginalnych zdań w sposób spontaniczny. A tym samym posługiwanie się tym językiem łączyło się w ich przypadku z wysiłkiem i nie sprawiało im przyjemności.

20% czasu to – zakładając, że Twoje dziecko jest aktywne 12 godzin dziennie to ok. 2,5 godziny. Wydaje się sporo? Zaraz Ci pokażę, że łatwo możesz ten czas porozbijać na części.

Jak zorganizować naukę angielskiego?
Pierwszy must-have: angielskie CD/mp3 do samochodu. Nawet jeżeli droga do przedszkola zajmuje Ci przysłowiowe 15 minut, warto z tego zrobić rytuał.
Drugi must-have: bajki wyłącznie w języku angielskim. Przestaw język na angielski i po prostu nie włączaj bajek po polsku. Im wcześniej to zrobisz, tym mniejsza szansa, że maluch się zbuntuje.
Trzeci must-have: książeczki po angielsku. Ideałem jest codzienne czytanie przynajmniej  jednej książeczki, która jest dopasowana do aktualnych zainteresowań dzieci. Warto wracać do bajek obejrzanych wcześniej na w telewizji, które szczególnie wzbudzą ich zainteresowanie.

Angielski wykorzystuj też w zabawie – nazywanie zwierząt, kolorów, ciuchów, zabawek, prostych czynności. Dobrze sprawdzają się krótkie komunikaty, kiedy dziecko czegoś potrzebuje, np. kiedy chce pić. Zamiast zapytać: “Chcesz pić?” możesz przecież powiedzieć: “Do you want some water?” Zacznij od przygotowania sobie dwóch/trzech pytań, które zawsze zadajesz po angielsku. I nie przejmuj się, jeżeli nie są one idealne. Na początku w ramach ułatwienia możesz po prostu skopiować to, co słyszysz w bajkach.

Iga Białaszczyk Filolożka, Mama trójki chłopców

Filolożka z przekonania, wykształcenia i zawodu.  Na co dzień uczy dorosłych angielskiego i wspiera językowo biznesy. Mama trójki chłopców, których od urodzenia wychowuje dwujęzycznie. Po godzinach pisze bloga ChitChat&Cat o angielskim i dwujęzyczności.