Skip to main content
3 maja 2021 / Porady rodziców

Chwalenie ma znaczenie! Jak to robić, by wspierać?

Marlena Bronhard-Puchała Psycholog dziecięcy i pedagog

Znalezienie osoby, która nie lubi być chwalona mogłoby okazać się naprawdę trudnym zadaniem. Nic dziwnego, w końcu całkiem przyjemnie słucha się pełnych zachwytu słów i życzliwych zdań na temat tego, co zrobiliśmy. Nie inaczej jest z dziećmi – one również uwielbiają sytuacje, w których dorosły je chwali, kiedy ich wysiłki są przez niego doceniane, a praca opatrzona miłym komentarzem. Warto jednak pamiętać o tym, że pochwała pochwale nierówna. Zresztą, coraz częściej mówi się o tym, by chwalić mądrze. I dobrze, bo niewłaściwa pochwała może nie tylko nie przynieść zamierzonego efektu, ale może wręcz zaszkodzić i niekorzystnie wpłynąć na samoocenę dziecka.

Przepełnione entuzjazmem rodzicielskie okrzyki „Super!”, „Wspaniale!”, „Jesteś taki mądry!” z pewnością podyktowane są najlepszymi chęciami – nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości, a ich zadaniem ma być wzmocnienie samooceny dziecka czy zmotywowanie go do dalszego działania. Jednak, czy rzeczywiście te pochwały przyniosą właśnie taki efekt? Z dużym prawdopodobieństwem będzie on zupełnie odwrotny, ponieważ taki rodzaj chwalenia jest najprostszą drogą do tego, by działania dziecka z czasem były podyktowane jedynie chęcią usłyszenia pochwały czy otrzymania nagrody.

Nie ma zatem wątpliwości co do tego, że sposób w jaki chwalimy dziecko nie tylko nie pozostaje bez echa, ale wręcz ma duże znaczenie dla dziecka i tego jak kształtuje się jego osobowość czy sposoby zachowań. Nic zatem dziwnego, że wielu rodziców tego chwalenia trochę się obawia, nie chcąc wychować małego narcyza. Oczywiście samo chwalenie nie sprawi, że dziecko z automatu stanie się narcystyczne. Warto jednak wiedzieć, że sposób w jaki udzielana jest pochwała odgrywa ogromną rolę. Jeżeli będzie on niewłaściwy, może doprowadzić do sytuacji, w której dziecko zechce być chwalone niemal bez przerwy, by te pochwały były nieustannym potwierdzeniem jego wspaniałości.

Chwaląc dziecko, rodzice często uciekają się do stwierdzeń mówiących o tym, że dziecko jest zdolne, że ma talent, czy że jest mądre. Jednak chwaląc w ten sposób, nie robią oni nic innego niż przyklejanie dziecku łatki – zdolnego, utalentowanego, czy też mądrego dziecka, co nie tylko nie ma to nic wspólnego z chwaleniem, a jest wręcz zwykłym etykietowaniem. A przecież w chwaleniu nie chodzi o nadanie etykiety, a o wsparcie dziecka i budowanie jego poczucia własnej wartości.

Tak ważne dla dziecka chwalenie okazuje się nie być tak prostą kwestia. Co zatem robić – chwalić czy nie chwalić? Oczywiście, że chwalić! Jednak trzeba robić z głową. Chwalić mądrze, czyli właściwie jak?

  • bez oceniania i porównań;
  • prosto i konkretnie, mówiąc o tym, co widzisz;
  • opisując to, co zrobiło dziecko;
  • doceniając pracę, którą dziecko włożyło w wykonanie pracy, a nie zauważając jedynie sam efekt;
  • zwracając uwagę na postępy, a nie stan idealny;
  • wykazując realne zainteresowanie tym, co zrobiło dziecko czy jak się zachowało;
  • dopytując o szczegóły i o to, czy dziecko samo jest zadowolone ze swojej pracy.

Warto pamiętać też o tym, że dzieci żyją tu i teraz, liczy się dla nich obecna chwila, więc nie odkładaj chwalenia na później – rób to od razu. Podczas chwalenia bardzo ważna jest również autentyczność i szczerość, a zatem chwaląc dziecko – nie kłam. Praca dziecka ma prawo Ci się nie podobać, więc zamiast zmuszać się do wykrzesania z siebie jakiejkolwiek pochwały, postaraj się znaleźć jakiś chociaż niewielki element, który mimo wszystko Ci się spodoba, który jest w jakiś sposób ciekawy. Możesz również po prostu powiedzieć, że Twojej uwadze nie umknęło to, ile radości sprawiło dziecku samo tworzenie albo podkreślić, że widzisz postęp jaki zrobiło. To również pochwała. Niemniej istotne jest, by chwaląc rzeczywiście chwalić, czyli najprościej mówiąc robić to bez dodawania żadnych „ale”, bez krytyki i oceniania. Pamiętaj też, że pochwała to nie tylko słowa, czasem wystarczy mały gest czy szczery uśmiech.

Konstruktywne pochwały naprawdę wspierają, a komunikaty wysyłane do dziecka mają ogromne znaczenie. Dlatego też, warto nad nimi pracować i kiedy dziecko bezbłędnie policzy, zdecydowanie warto zamienić lakoniczne „Jesteś taki mądry!” będące jedynie oceną dziecka na realne chwalenie – „Bezbłędnie policzyłeś do dziesięciu, możesz być z siebie dumny.”, które nie tylko stawia dziecko w centrum, ale też podkreśla to, co faktycznie zrobiło.

W momencie, gdy dziecko z entuzjazmem pokazuje swój rysunek, zamiast wskazywać na mankamenty i krytykować mówiąc „No ładnie, ale trawa powinna być zielona a nie niebieska.” – opisz to, co widzisz, wykaż realne zainteresowanie dopytując o jakiś szczegół – „Narysowałaś dom z czerwonym dachem, a obok niego drzewo. A co to za ptak siedzi na drzewie?”.

Kiedy dziecko chce zaprezentować swoją mozolnie budowaną z klocków wieżę, nie zostawiaj go z tak naprawdę nic nie znaczącym „Super wieża!”, lecz zamień je na konkretną informację i podkreślenie wysiłku dziecka, np. „Widzę, że włożyłeś w to naprawdę dużo pracy.”.

Nierzadko zdarzało mi się usłyszeć, że takie chwalenie jest zupełnie nienaturalne, wymuszone, a nawet trochę dziwne. No bo jak można zastanawiać się nad każdą wypowiedzią, którą chcemy pochwalić dziecko, analizować każde słowo i gest? Może i na początku troszeczkę tak to wygląda, jednak, wraz z biegiem czasu i ćwiczeniami, takie konstruktywne chwalenie staje zupełnie naturalne, a co więcej – realnie wpływa na dziecko i jego poczucie własnej wartości.

Konstruktywne chwalenie jest bardzo ważne i realnie wspiera dziecko. Komunikaty, które wysyłamy młodemu człowiekowi nie są bez znaczenia, dlatego też warto nad sobą popracować i ćwiczyć konstruktywne, wspierające pochwały, unikając tych naturalnie nam się wymykających „super”, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Dobrze dobrane pochwały budują w dziecku pewność siebie, dodają odwagi i zachęcają do dalszych działań, więc chwal swoje dziecko często i mądrze.

Marlena Bronhard-Puchała Psycholog dziecięcy i pedagog

Zawodowo – psycholog dziecięcy i pedagog. Autorka e-booków dla rodziców i bajek-pomagajek dla dzieci. W przestrzeni internetowej – jako Psychologove – dzieli się wiedzą, wspiera rodziców w budowaniu empatycznych relacji z dzieckiem i pomaga zrozumieć umysły młodych ludzi. Prywatnie jest mamą dwóch córek.